Świat wokół nas jest nadal dziki: pędzący czas, ludzie wiecznie dążący do czegoś, technologia jako szczyt doskonałości, konsumpcjonizm pożerający nasz spokój.

Zmieniły się czasy i okoliczności, nie zmienił się głód, walka, strach, pragnienia, pozy i zagubienie. Wciąż żyjemy w świecie pierwotnych instynktów.

Jednak patrząc na świat okiem ostatnich odkryć naukowych zauważysz, że nasza „rzeczywistość” jest całkowicie różna od tej, do której nas przyzwyczajano przez setki lat, od tej, której uczą nas nadal w szkołach. Odkrycia te jawią się nam bardziej jako historie science fiction niż jako realne, solidne, poparte dowodami naukowymi pewniki, które pozwalały nam sądzić, że świat materialny jest wokół jako solidna podpora naszego jestestwa.

Wielowymiarowość, świat fizyczny jako hologram zbudowany z energii, cząsteczka jako fala, fala jako cząsteczka zależne od obserwatora czy możliwość wpływu na kreowanie własnej rzeczywistości przez człowieka. Nie wymienię już więcej, bo te sensacje dla większości z Was drodzy czytelnicy mogą wydawać się dziwne, śmieszne a nawet fikcyjne. A jednak sporo cześć naukowców dokonała takich i podobnych odkryć. Nie są w stanie jeszcze wytłumaczyć: jak?, dlaczego? czy skąd się to bierze? Dlatego dla większość populacji na Ziemi odkrycia te nie istnieją.

Wróćmy jednak do tego co nas otacza, gdyż coraz częściej mówi się o tym, że to TY tworzysz swoje otoczenie przez pryzmat tego co jest w tobie, nie tylko w twojej głowie ale także w twoim sercu oraz każdej komórce, każdym łańcuch DNA. Jeśli twoje ciało nasycone jest stresem, napięcia związanym z codziennym życiem, bo tak cie właśnie nauczono, takie jest życie i tak trzeba, to taki właśnie świat wokół siebie kreujesz. Stres, złość czy smutek są pożywką dla rozrastającego się ego inaczej pychy, która przejawia się na różne sposoby np. w: krytyce, pozorach, poczuciu wyższości, niecierpliwości zazdrości, a w skrajnych przypadkach znęcaniu się nad słabszymi istotami.

Ego sprawia, że cierpisz, usprawiedliwiasz się jednocześnie lub niemal śmiertelnie zadręczasz. Ego sprawia, że czujesz negatywne emocje, myśli Twoje są negatywne i tez tak kreujesz swoją otoczenie.

Poszukiwania tego co jest, co łączy nas wszystkich i wszystko, doprowadziły badaczy na trop starożytnej wiedzy, która mówi o tym, że naszą przestrzeń wypełnia współczucie, wdzięczność, radość i ekscytacja. W dużej mierze rzadko odczuwamy te emocje gdyż nasz umysł i ciało trawiony jest przez formę egotyczną: pychę, zazdrość, krytykę itp.

A to właśnie te emocje, pozytywne, powinny być podstawą człowieczego istnienia. Istnienie człowieka na Ziemi jest największym osiągnięciem ewolucji, a skoro spotkał cię ten zaszczyt, pokora jest tym co na co dzień powinno wypełniać cię od stóp do głów. Bycie pokornym uświadamia nam nasz cel bycie w pełni sobą, życie w świadomości samego istnienia. Pokora jest więc przebudzeniem prawdziwego formatu, gdyż pozwala szczerze cieszyć się życiem, entuzjastycznie podchodzić do życia, do ludzi, robić to czego naprawdę chcesz, współczuć i być wdzięcznym za to czego jesteś stwórcą. Tak, jesteś stwórcą swojego życia, więc doceniaj się za każdy dzień, bo to ty sam lub ty sama sprawiłeś sobie radość istnienia w wymiarze, w którym obecnie jesteś, a być morze w wymarzonej, własnej „rzeczywistości”.

Jeśli chcesz budować świadomie swoją rzeczywistość wybierz się na znakomity warsztat kreowania. Tu znajdziesz szczegóły