Czy w Twoim życiu też się zdarza, że myślisz….?

Z całą pewnością myślisz i śmiało mogę napisać: myślisz za dużo i za często wnioskujesz błędnie. Mam rację?

Bardzo często padamy ofiarą naszej własnej głowy. A proces komunikacji oraz to w jaki sposób kodujemy zasób wiedzy i informacje, mówi jasno: nie myśl za dużo, jeśli czegoś nie wiesz: nie domyślaj się… spytaj: „Co masz na myśli?”, „Co przez to rozumiesz?”. To mogą być niezwykle ważne pytania w Twoim życiu.

Od poczęcia do 7 roku życia kodujesz informacje, na które składają się: przekonania, nawyki, emocje, doświadczenia, podejście do życia i sposób myślenia. To wszystko daje Ci pewien obraz świata, nazwijmy go: subiektywną rzeczywistością. Wyobraź sobie, że twoja subiektywna rzeczywistość to sito o różnych kształtach otworów. Wyobraź sobie, że każdy z nas ma inne sito, z innymi otworami. Co więc się dzieje kiedy nasypiesz mieszanki klocków do Twojego sita o wszelkich możliwych kształtach? Przejdą te, które znajdą odpowiedni otwór odpowiadający ich własnemu kształtowi. Całą reszta – odpadnie.

Tak właśnie dzieje się z informacjami. Jeśli otrzymujesz komunikat, w mowie czy piśmie, to go przetwarzasz. Może dojść i najczęściej dochodzi do nadinterpretacji, która polega na odrzuceniu, zniekształceniu i generalizacji komunikatu, na bazie twojej subiektywnej rzeczywistości, która składa się z mieszanki rozmaitych „klocków”. Prócz filtrów, można by rzec, że czysty komunikat to marzenie , które rozbija się o pragnienia i obawy. Co mam na myśli? Najczęściej interpretujesz informacje tak by odpowiadały Twoim pragnieniom lub tak by potwierdzały Twoje obawy. Stąd cały ambaras.

Wyobraź sobie jeszcze, że nadawca komunikatu nie do końca chce ujawnić pewne szczegóły informacji lub chce aby dana informacja została zinterpretowana w określony przez nadawcę sposób. To komunikat utajniony lub ukryty. Często również posługujesz się komunikatem częściowo prawdziwym, tak by pozostawić sobie pole manewru co do ewentualnego świadomego lub podświadomego przekazu np. stosując niedopowiedzenia (przykład: ja zamiast my, oni zamiast ty)

Luźne sformułowania nadawcy komunikatu mają za zadanie wprowadzić odbiorcę komunikatu w błąd (przy czym dzieje się to na poziomie świadomym lub nieświadomym), a jeśli dochodzi do tego nadinterpretacja odbiorcy komunikatu, to pomyśl: jak dalece możesz się pomylić?

Co masz na myśli?

Stąd to pytanie. Szumy komunikacyjne występują zawsze, praktycznie w każdym komunikacie. Warto zatem zwrócić na nie uwagę. Zamiast rozpatrywać: „co autor miał na myśli?”, spytaj: co masz na myśli?. Zaoszczędzisz sobie rozczarowań, krępujących pomyłek i niepotrzebnych frustracji.